Tanzania i Zanzibar

Tanzania i Zanzibar – safari, plaże i egzotyka Afryki

Tanzania i Zanzibar – przygoda i raj

Tanzania - głównym celem tej wyprawy było oczywiście safari. Spędziliśmy tydzień w różnych Parkach Narodowych. Była to niesamowita przygoda, którą z przyjemnością wspominamy do dziś. Zobaczyć na własne oczy zwierzęta żyjące dziko, w swoim naturalnym środowisku jest niezapomnianym, nietuzinkowym przeżyciem. Podobno statystycznie geparda można zobaczyć za swoim setnym (!) pobytem na safari. Nam szczęście sprzyja! Widzieliśmy go za pierwszym razem!
Poza safari wybraliśmy się obejrzeć rysunki naskalne w Kondoa. Antropologia była moim ulubionym przedmiotem na studiach. Poczułam wielką radość i dumę, gdy stanęłam oko w oko z prehistorycznymi malowidłami, które badał wielki antropolog Louis Leakey. 
Odwiedziliśmy mniej popularny, ale niezwykle zielony i urokliwy region – góry Usambara.
A Zanzibar zwiedzaliśmy kierowani bardzo interesującą książką Małgorzaty Szejnert „Dom żółwia. Zanzibar”.

Serengeti – awaria jeepa i spotkanie z gepardem

Niedługo po wjeździe do parku narodowego Serengeti, około 90 minut przed zachodem słońca jeep, którym przemierzaliśmy safari uległ awarii. Złamała się półoś lewego tylnego koła! Na nasze szczęście po chwili pusty jeep innej agencji zabrał nas i naszego kucharza na pole namiotowe. Po drodze zobaczyliśmy dużą grupę samochodów stojących w jednym miejscu.  Nasz nowy kierowca nie bacząc na zmierzch błyskawicznie skierował jeepa w tym kierunku. Na miejsce zajechaliśmy jako ostatni i nie mieliśmy wiele możliwości manewru w tym tłumie samochodów. Nie musieliśmy długo zastanawiać się na co tak wszyscy czekali. Nagle jakieś 5 metrów przed nami wyszło jedno z najrzadziej oglądanych na safari zwierząt - czyli gepard! Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Chcesz zwiedzić Tanzanię? Skorzystaj z oferty indywidualnej, a my przygotujemy plan podróży dopasowany do twoich potrzeb.

Safari, plaże i lokalne smaki – podróż z dziećmi

Safari zorganizowaliśmy sobie online korespondując z agencją z Arushy. Hotele z Tanzanii kontynentalnej załatwialiśmy na miejscu. Hotele na Zanzibarze rezerwowaliśmy online jeszcze przed wyprawą. 
Korzystaliśmy z transportu lokalnego: autobusów i busów. 
Na safari jedzenie mieliśmy zorganizowane.  W innych miejscach posiłki zamawialiśmy w hotelach lub jedliśmy na mieście. 
W Tanzanii czuliśmy się bezpiecznie, ale raczej nie poruszaliśmy się po nocy, nie korzystaliśmy z życia nocnego. Jedynie w Stone Town wieczory spędzaliśmy w centrum. 
Podróżowaliśmy z dziećmi.

Więcej tipów podróżniczych na moich mediach społecznościowych:

joannakusiak.pl © 2025 Wszystkie prawa zastrzeżone