Szczegółowy plan, który znajdziesz
tutaj, prowadził nas od atrakcji do atrakcji. Nie są one jakoś tak bardzo skoncentrowane w jednym miejscu. Niemniej jednak do wielu z nich można dotrzeć pieszo. A metro czy autobusy przydały nam się wtedy, gdy trzeba było szybko się przemieścić. Należy bowiem pamiętać, że w Kopenhadze wiele atrakcji otwartych jest tylko do godz. 17.00. Ten czas mocno spinał w ramy nasze zwiedzanie. Czynił jednocześnie dość istotnym elementem dyscyplinę podczas zwiedzania. Wszystkie godziny otwarcia opisane są w planie.
Zawiera on zarówno atrakcje, jak i bezpłatne atrakcje. My odwiedzaliśmy jedne i drugie. Poza tym, choć wielu Kopenhaga tak się nie kojarzy, to przepyszne miasto. Dla nas nietuzinkową atrakcją było smakowanie tutejszej kuchni! Z ciekawostek – zjedliśmy tu najlepszego hamburgera w Europie. Potem od przyjaciół dowiedziałam się, że zachowaliśmy balans między podziwianiem miasta, zwiedzaniem muzeów i smakowaniem lokalnych przysmaków.
Pierwszego dnia przetuptaliśmy Kopenhagę w nadzwyczajnej liczbie kroków. Drugiego dnia więcej odpoczywaliśmy, gdyż m.in. przeznaczyliśmy go na rejs po tutejszych kanałach. Stolica Danii oglądana z wody jest absolutnym must see!