Gwatemala i Honduras

Gwatemala i Honduras – natura, zabytki i magia Antigui

Gwatemala i Honduras to bardzo fajne kraje zarówno dla miłośników przyrody jak i zabytków. To jedyne miejsce na świecie, w którym można zobaczyć tyle urokliwych i tajemniczych ruin kościołów w jednym miejscu. Mowa oczywiście o mieście Antigua Guatemala. I chociaż do Gwatemali polecieliśmy głównie dla słynnego miasta Majów – Tikál, które było wysoko na naszej „bookit list”, to Antigua zapadła nam głęboko w serce.  Zachwycił nas swobodny klimat, brukowane uliczki, kolorowe domki i nocne życie w knajpkach pełnych wibrującej międzynarodowej atmosfery.

Antigua i Tikál – serce Gwatemali pełne zabytków

Część hoteli mieliśmy zarezerwowanych wcześniej przez Internet, część rezerwowaliśmy też online, ale będąc w drodze już w Gwatemali. 
Będąc w Antigua Guatemala w lokalnym biurze zorganizowaliśmy sobie wyjazd do słynnego miasta  Majów - Copán w Hondurasie. Wynajęliśmy wygodnego busa wraz  dwojgiem kierowców. Transport ten był tylko dla naszej rodziny. Honduras słynie z często organizowanych blokad dróg jako formy społecznych protestów.  Mieliśmy okazję zobaczyć to na własne oczy i niestety odczuć na własnej skórze poprzez trudy podróży. Nie było to niebezpieczne doświadczenie, ale znacznie wydłużyło naszą podróż do miejsca docelowego. 
Mimo tych uciążliwości nie żałujemy, że mogliśmy w spokoju, bez dzikich tłumów powłóczyć się po majańskich ruinach w Copán. 
Hotel w mieście Copan Ruinas znaleźliśmy online na kilka dni przed przyjazdem. Stołowaliśmy się w restauracji.  
Copan Ruinas jest bezpiecznym miejscem w niebezpiecznym Hondurasie. 
Do tego miejsca podróżowaliśmy z dziećmi.

Chcesz zwiedzić Gwatemalę i Honduras? Skorzystaj z oferty indywidualnej, a my przygotujemy plan podróży dopasowany do twoich potrzeb.

Gwatemala z rodziną – transport, jedzenie i bezpieczeństwo

Wracając do Gwatemali - po kraju poruszaliśmy się bardzo wygodnym transportem zorganizowanym przez lokalne agencje dla zagranicznych podróżników. Był on tylko nieco droższy, ale znacznie szybszy od lokalesowych chickenbusów. I miał jeszcze jedną zaletę – była to usługa door to door. Nie musieliśmy brać taxi na dojazdy z hoteli na dworce autobusowe. Cały transport załatwialiśmy  na bieżąco w miejscowościach, do których docieraliśmy.
Restauracje w Gwatemali serwowały pyszną i zróżnicowaną kuchnię w rozsądnych cenach. W niewielkim zakresie uzupełnialiśmy to jedzeniem ulicznym. Było ono dość monotonne – kurczak z frytkami. Za to w licznych piekarniach można było kupić różne rodzaje pieczywa i pyszne ciastka. No i niezrównane były targi czy też pojedyncze stragany ze świeżymi owocami!
Stosując zwyczajne zasady bezpieczeństwa w Gwatemali nie odczuwaliśmy żadnego strachu podczas poruszania się po kraju oraz z miastach i miasteczkach. Podobnie jak w Meksyku, wysoka skala przestępczości dotyczy społeczności lokalnej i nie dotyka ona podróżników skupionych na zwiedzaniu. 
Podróżowaliśmy z dziećmi.

Więcej tipów podróżniczych na moich mediach społecznościowych:

joannakusiak.pl © 2025 Wszystkie prawa zastrzeżone